Dekadę temu, w ofercie firmy Arturia pojawiła się kompaktowa klawiatura sterująca o nazwie KeyStep, nieprzypadkowo określana przez producenta jako „kontroler i sekwencer”. Cztery lata później na rynek trafił model KeyStep 37 oferujący nieco więcej klawiszy oraz dodatkowe elementy kontroli i funkcje. Jako że francuska firma regularnie odświeża swoje klawiatury, w końcu przyszedł czas także na tę linię produktów. Najpierw – w listopadzie ubiegłego roku – zaprezentowano model KeyStep mk2, a w lutym br. roku premierę miał KeyStep 37 mk2. Obie klawiatury bazują z jednej strony na swoich poprzednikach, ale jednocześnie wprowadzono w nich szereg zmian i wzbogacono o różne dodatki. Tak jak modele pierwszej generacji, także te różnią się między sobą, choć oczywiście mają wiele wspólnych cech. Korzystając z okazji, że do testu otrzymaliśmy oba nowe modele, przyjrzymy się im bliżej…
OPIS
Chociaż klawiatury KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2 zachowują koncepcję przyświecającą ich poprzedniczkom (z zachowaniem różnic między obu odmianami) oraz mają podobne gabaryty, to różnice względem pierwszej generacji „keystepów” widać przy pierwszym kontakcie. Co więcej, możemy je także wyraźnie odczuć, gdyż nowe modele są lżejsze, co ma bezpośredni związek z materiałami użytymi do wykonania poszczególnych części obudowy, a szczególnie jej spodu.
Tak jak modele pierwszej generacji, także te z drugiej są wyposażone w dynamiczne klawiatury Slim obsługujące funkcję Aftertouch. Oznacza to nieco węższe i krótsze klawisze, które są jednak na tyle duże, że gra na nich nie sprawia większych problemów. W przypadku KeyStep mk2 klawiatura obejmuje dość nietypowo 32 klawisze (tak jak model sprzed dekady), natomiast zgodnie z oznaczeniem, KeyStep 37 mk2 oferuje pełne trzy oktawy. Z poziomu menu możemy wybrać jedną z trzech krzywych reakcji na dynamikę gry (liniową, logarytmiczną lub wykładniczą) lub jedną z czerech stałych wartości VELOCITY. W obu modelach możemy też wybrać jedną z trzech krzywych dla funkcji Aftertouch (LIN, LOG, EXP) oraz określić czułość reakcji wybierając spośród trzech jej wartości. Klawiatury możemy transponować w zakresie ±3 oktaw.
Obie testowane klawiatury odświeżono wizualnie i zastosowano w nich nowe wzornictwo. Najmniejsze zmiany dotknęły dotykowych kontrolerów PITCH BEND i MODULATION, natomiast pozostałe elementy kontroli na panelach obu modeli zastąpiono zupełnie nowymi. Centralne miejsce na panelu klawiatur KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2 zajmuje nieduży wyświetlacz OLED, któremu towarzyszy przycisk BACK oraz enkoder z funkcją przycisku, pozwalające poruszać się po menu i zmieniać ustawienia.

Tak jak w modelach pierwszej generacji, do dyspozycji mamy przyciski transpozycji oktawowej, sekcję transportu i przycisk pozwalający regulować i nabijać tempo oraz przyciski funkcyjne SHIFT i HOLD, ale tym razem wszystkie są jednej wielkości. Taką samą formę mają nowe przyciski pozwalające aktywować kluczowe funkcje stanowiące od początku istotę modeli z rodziny KeyStep, a mianowicie sekwencer i arpeggiator. To samo dotyczy przycisków powiązanych z trybem CHORD i funkcją MUTATE. Przy pomocy wspomnianego już „shiftu” możemy przywoływać dodatkowe funkcje przypisane do ośmiu przełączników (każdy z nich obsługuje dwie różne). To samo dotyczy klawiszy, które w obu nowych modelach służą w tym trybie do wybierania konkretnych ustawień arpeggiatora i sekwencera. Większa klawiatura KeyStep 37 mk2 oferuje dodatkowo cztery enkodery „bez końca” (w poprzedniej wersji mieliśmy tradycyjne potencjometry obrotowe), które mogą być wykorzystywane do sterowania różnymi parametrami i wysyłania komunikatów CONTROL CHANGE. W sekcji tej znajdują się ponadto dwa przyciski, które poza główną, obsługują także dodatkową funkcję wybieraną „shiftem”. Tak jak w pierwszej wersji modelu 3-oktawowego oraz zaprezentowanej kilka lat temu klawiaturze KeyStep Pro, także w KeyStep 37 mk2 dostępne są diody umieszczone nad każdym z klawiszy (+ dwie wykraczające poza zakres trzech oktaw).

Zmiany zaszły także na tylnej ściance klawiatur, ale nie przeprowadzono ich na aż tak szeroką skalę jak w przypadku panelu głównego. Choć są one drobne to dobrze przemyślane i praktyczne. Kluczową zmianą względem modeli pierwszej generacji jest unifikacja i aktualizacja portu wykorzystywanego do komunikacji z komputerem czy tabletem i przesyłania komunikatów MIDI. Wybór padł oczywiście na port USB typu C, który służy jednocześnie do pobierania zasilania. Dzięki temu, że możemy podpiąć do niego także odpowiednią ładowarkę, mamy możliwość używania tych klawiatur także w środowisku pozakomputerowym (znajdujący się w komplecie kabel USB jest zakończony z drugiej strony wtykiem typu A). W obu modelach znajdziemy teraz włącznik, a wybrane tym razem rozwiązanie chroni przed przypadkowym wyłączeniem klawiatury. Tak jak poprzednie wersje, także te nowe zostały wyposażone w standardowe wejście i wyjście MIDI oraz wejście dla kontrolera nożnego (SUSTAIN). Zachowano też możliwość komunikacji z syntezatorami analogowymi i systemami modularnymi obsługującymi sterowanie napięciem. Co więcej, możliwości te zostały rozszerzone, gdyż do dyspozycji mamy cztery wyjścia CV (PITCH, GATE, MOD1, MOD2). Nie porzucono też współpracy ze starszymi instrumentami i urządzeniami nie wykorzystującymi MIDI, zostawiając na tylnej ściance gniazda synchronizacyjne, czyli wejście i wyjście SYNC.

W komplecie z klawiaturami otrzymujemy program Ableton Live Lite oraz instrument wirtualny Analog Lab Intro dający dostęp do ponad 500 presetów. Dostęp do obu aplikacji zyskamy po zarejestrowaniu zakupionej klawiatury na stronie internetowej producenta. Obie klawiatury mogą też współpracować z programem MIDI Control Center firmy Arturia, z którego poziomu możemy regulować ich ustawienia.
KONCEPCJA
Podczas gdy większość współczesnych klawiatur sterujących – w tym chociażby modele z rodziny KeyLab firmy Arturia – oferuje rozwiązania i narzędzia umożliwiające przede wszystkim ścisłą współpracę z programami DAW oraz instrumentami i efektami wirtualnymi, a także różne fizyczne kontrolery pozwalające wygodnie sterować ich funkcjami i parametrami, serii KeyStep od początku przyświeca inny cel. Dzięki zintegrowaniu ich z sekwencerem i arpeggiatorem oraz wyposażeniu ich w dodatkowe funkcje, których zestaw powiększył się w wersji mk2, zwiększają one możliwość kreatywnego wykorzystywania klawiatury w studiu czy podczas występów na żywo. Zarówno KeyStep 37 mk2 jak i nieco mniejszy KeyStep mk2 może wspierać nasz proces twórczy jako swoisty generator pomysłów czy też wysyłać sekwencje i arpeggia do komputera, instrumentów i innych elementów naszego setupu – także na scenie.

Zarówno sekwencer jak i arpeggiator zyskały nowe możliwości, a ponadto w modelach mk2 zmieniła się częściowo ich obsługa. Do tego dochodzi tryb CHORD i obsługa różnych skal, a także funkcja MUTATE. Ich możliwościami zajmę się bliżej w dalszej części testu, ale w tym miejscu dodam, że przydatną i bardzo praktyczną nowością jest oznaczenie poszczególnych funkcji kolorami. Zyskały je sekwencer i arpeggiator oraz funkcje MUTATE i CHORD, a dzięki spójnej informacji zwrotnej łatwiej zorientować się co kontrolujemy np. przyciskiem HOLD, a w przypadku KeyStep 37 mk2, z jaką funkcją powiązane są aktualnie enkodery. Przejdźmy zatem do bliższego zapoznania się z poszczególnymi funkcjami i narzędziami…
SEKWENCER
Zaczniemy od sekwencera, gdyż nieprzypadkowo klawiatury z serii KeyStep od samego początku są określane przez producenta mianem Controller & Sequencer. Wyraźnie wskazuje to, iż wbudowany sekwencer krokowy jest ich istotnym elementem składowym. Można nawet przyjąć punkt widzenia iż jest to sekwencer z klawiszami umożliwiającymi tworzenie patternów… W testowanych modelach KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2 mamy na pokładzie polifoniczny sekwencer pozwalający tworzyć patterny składające się z maks. 64 kroków, a na każdy z nich przypadać może do 8 dźwięków. W porównaniu z pierwszą odsłoną obu klawiatur zwiększyła się liczba komórek przeznaczonych na patterny, gdyż mamy ich aż 64 (4 banki × 16 patternów). Dla tworzonych przez siebie oraz odtwarzanych sekwencji możemy określać takie podstawowe parametry jak długość patternu (liczba kroków), podział czasowy (1/2, 1/4, 1/8, 1/16, 1/32 + każda z tych wartości w wersji triolowej oraz z kropką) oraz tempo (płynnie lub przez nabicie), a ponadto do dyspozycji mamy szereg dodatkowych funkcji i narzędzi pozwalających dostosowywać patterny do naszych potrzeb i wizji przyświecającej naszemu projektowi. Jedne z nich są dostępne podczas nagrywania, a inne przy odtwarzaniu czy wtedy kiedy sekwencja jest zatrzymana. Do obsługi sekwencera służą zarówno odpowiednio opisane klawisze używane z przyciskiem SHIFT, jak również sekcja transportu i inne przyciski na panelu. Pomocny w tym wszystkim jest oczywiście wyświetlacz. W przypadku KeyStep 37 mk2 użyć możemy także czterech enkoderów.

Pokładowy sekwencer krokowy pozwala nagrywać patterny na dwa sposoby. Pierwszy to oczywiście klasyczny „krok po kroku”, natomiast drugi – wymagający więcej skupienia – pozwala rejestrować je w czasie rzeczywistym. W trybie krokowym możemy w spokoju „wklepywać nuty” dla każdego kroku (maks. 8 na krok), a także wstawiać pauzy czy łączyć ze sobą sąsiadujące ze sobą nuty przy pomocy funkcji TIE lub używając techniki legato. W przypadku nagrywania sekwencji „na żywo” (jest ona odtwarzana w zapętleniu i wszystkie zmiany słyszymy w czasie rzeczywistym) należy przed rozpoczęciem określić kluczowe parametry patternu, a następnie możemy już puścić wodze fantazji. Oczywiście mamy do dyspozycji szereg narządzi pozwalających wprowadzać poprawki i zmiany. Oba modele oferują m.in. funkcję OVERDUB umożliwiającą dodawanie dźwięków do już zapisanych w danym kroku, jak również funkcję kwantyzacji. Wśród narzędzi edycyjnych znajdziemy także NUDGE (stopniowe przesuwanie patternu w przód lub w tył na linii czasu), OCTAVE (transpozycja oktawowa całego patternu) czy DOUBLE (podwajanie długości patternu). Mamy też szybki dostęp do funkcji UNDO, a także przeładowywania i czyszczenia patternu. Sekwencer daje też dostęp do funkcji GATE, SPICE i SWING pozwalających odpowiednio określić procentowo długość dźwięków, wprowadzać przypadkowe zmiany do sekwencji oraz ustalić stopień jej „rozbujania”. Dzięki funkcji CHAIN możemy ponadto łączyć ze sobą kilka patternów, przy czym powstałe w ten sposób łańcuchy sekwencji są kasowane w momencie wyłączenia klawiatury. Wracając jeszcze do rejestrowania sekwencji w czasie rzeczywistym, to wśród dostępnych dla niej funkcji znajdziemy dodatkowo odliczanie (COUNT-IN) czy nagrywanie automatyki. Sekwencer daje też możliwość przypisania do sekwencji konkretnych komunikatów PROGRAM CHANGE, które będą wysyłane wraz z patternem do instrumentu służącego za źródło dźwięku. W ten sposób możemy wybrać dla niego konkretną barwę. Jeśli podczas szukania pomysłu na pattern zabraknie nam weny, możemy posiłkować się arpeggiatorem, gdyż jedna z funkcji dostępnych w obu testowanych klawiaturach pozwala skopiować odtwarzane właśnie arpeggio do sekwencera i zapisać jako pattern w jednej z komórek pamięci. Kolejną funkcją powiązaną z sekwencerem jest KEYBOARD PLAY, a dzięki niej możemy używać klawiszy do grania innej partii podczas odtwarzania patternu. Wystarczy, że określimy dla niej inny kanał MIDI niż dla sekwencera.

Choć już powyższe narzędzia oferują spore możliwości w kwestii tworzenia patternów, które potem możemy wykorzystywać w swoich projektach muzycznych, podczas pracy z sekwencerem można też sięgnąć po tryb CHORD, różne skale czy funkcję MUTATE zwiększając tym samym zakres modyfikacji patternów, ale nimi zajmiemy się za chwilę.
Dzięki dostępności gniazd wyjściowych różnego typu, stworzone przez nas sekwencje mogą być wysyłane do różnych instrumentów pełniących role źródeł dźwięku. Informacje zawarte w patternach mogą wychodzić jednocześnie przez różne wyjścia, dzięki czemu mogą być one odtwarzane równolegle przez różne instrumenty z naszego studyjnego lub scenicznego setupu. Przez USB wyślemy je do instrumentu wirtualnego lub innej aplikacji uruchomionej na komputerze czy tablecie, natomiast przez wyjście MIDI do dowolnego instrumentu sprzętowego odbierającego takie komunikaty. To nie wszystko, gdyż do dyspozycji mamy też wyjścia CV, przez które sygnały są przesyłane do syntezatorów analogowych czy systemów modularnych obsługujących sterowanie napięciem.

W odróżnieniu od poprzednich wersji KeyStep, w przypadku modeli mk2 nie mamy możliwości tworzenia i edycji sekwencji w aplikacji MIDI Control Center. W programie tym możemy jedynie określać dla poszczególnych patternów kilkanaście kluczowych parametrów (tych samych, które są dostępne w menu klawiatur). Program ten pozwala za to przechowywać nieograniczoną wręcz liczbę patternów, które możemy przesyłać do niego z klawiatury, nie martwiąc się iż w zabraknie nam miejsca w jej pamięci.
ARPEGGIATOR
Podobnie jak sekwencer, także arpeggiator znajdujący się na pokładzie klawiatur KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2 uległ sporej przemianie – zarówno pod względem obsługi jak i możliwości. Do dyspozycji mamy dwa razy więcej przebiegów bo aż 16, przy czym ostatnie ustawienie nie jest stałe. Pierwszych sześć trybów to w większości typowe proste przebiegi (UP, DOWN, UP DOWN, RANDOM, ORDER, POLY), natomiast kolejnych dziewięć to zaprogramowane patterny różniące się od siebie gęstością dźwięków lub ich długością albo polifonią. Ostatnia komórka pozwala wybrać jako przebieg arpeggiatora ostatnio odtwarzany pattern sekwencera. Oznacza to że możemy sięgnąć po którąś z fabrycznie wgranych sekwencji lub sami nagrać swój pomysł na przebieg korzystając z sekwencera, a następnie użyć go w arpeggiatorze. W obu klawiaturach mamy możliwość regulacji różnych parametrów, w tym zakresu odtwarzanego arpeggia (od 1 do 4 oktaw), rozdzielczości (1/2, 1/4, 1/8, 1/16, 1/32 + wersje z kropką i triolowe), tempa (płynnie lub poprzez nabicie) oraz długości arpeggia (maks. 64 kroków). Możemy też określić procentowy stopień „rozbujania” arpeggia regulując parametr SWING, a także regulować długość trwania dźwięków określając wartość GATE (niezależnie od ustawień tego parametru dla sekwencera) używając do tego kontrolera PITCH BEND.

Tak jak w sekwencerze, możemy też użyć funkcji SPICE i DICE (obsługiwanych kontrolerem MODULATION) oraz MUTATE. Przycisk HOLD przyda nam się w przypadku arpeggiatora nie tylko po to by podtrzymywać odtwarzanie, ale także w sytuacji gdy chcielibyśmy dodać do arpeggia kolejne dźwięki (maks. 64). Zmian wartości poszczególnych funkcji i parametrów dokonujemy z poziomu menu lub używając odpowiednio opisanych klawiszy. W przypadku KeyStep 37 mk2 część z nich jest obsługiwana także przy pomocy czterech enkoderów. Tak jak sekwencer, także arpeggiator daje możliwość użycia podczas pracy z nim dodatkowych funkcji, a dokładniej CHORD, SCALE i MUTATE. Pora przyjrzeć im się bliżej…
AKORDY, SKALE I FUNKCJA MUTATE
Jak łatwo zgadnąć, tryb CHORD umożliwia łatwe wyzwalanie złożonych wielodźwięków przy pomocy jednego klawisza wyznaczającego jednocześnie prymę akordu. Do wyboru mamy dwanaście fabrycznych presetów odpowiadających konkretnym interwałom (oktawa i kwinta) i akordom. Wśród tych ostatnich mamy durowy i molowy trójdźwięk oraz dwa akordy zawieszone, a także bardziej złożone akordy – septymowe, nonowe i undecymowe (każdy w wersji dur i moll). Wybierając zamiast któregoś z nich ustawienie USER, możemy sami stworzyć akord, który będzie wyzwalany. W tym przypadku możemy stworzyć naprawdę złożony wielodźwięk, gdyż nasz akord może składać się z maks. 16 dźwięków. Oczywiście proste wyzwalanie akordów jednym palcem to dopiero początek tego, co oferuje tryb CHORD, gdyż do dyspozycji mamy kilka dodatkowych funkcji sprawiających, że robi się naprawdę ciekawie…
Pierwsza z nich to SPREAD pozwalająca zdywersyfikować liczbę wyzwalanych dźwięków. Możemy uzależnić ją od parametrów VELOCITY lub AFTERTOUCH uzyskując różne rezultaty w zależności od siły uderzenia w klawisze lub nacisku. Możemy też pozostać przy stanie zapisanym w danym presecie lub określić ręcznie liczbę odtwarzanych dźwięków (przy ustawieniu przewyższającym stan wyjściowy generowane są dodatkowe dźwięki). Kolejna funkcja to STRUM naśladująca w pewnym sensie efekt grania dźwięków na gitarze struna po strunie (stąd jej nazwa). W pozycji wyjściowej „0” wyzwalany jest cały akord, natomiast zmieniając wartość tego parametru i zwiększając niejako opóźnienie (maks. 500 ms), dźwięki akordu są odtwarzane po kolei jak przy graniu pasażu. W zależności od wybranej wartości, odbywa się to z różną prędkością, co wpływa na przerwy między poszczególnymi dźwiękami. Do wyboru mamy ponadto ustawienia określające kierunek odtwarzania dźwięków (od najniższego lub najwyższego dźwięku naszego akordu) i ich alternatywy. Możemy też postawić na losowość wybierając ustawienie RANDOM. Co więcej, efekt grania „struna po strunie” możemy zsynchronizować z wewnętrznym lub zewnętrznym zegarem. Dzięki funkcji VOICING tworzone są z kolei wariacje wielodźwięków, a w zależności od ustawienia uzyskujemy inne efekty. Może to być np. generowanie różnych przewrotów w zależności od następujących po sobie akordów, co pozwala uzyskiwać bardziej naturalny efekt gry akordowej. Możemy też wzbogacić akord od dodatkowy dźwięk oddalony o oktawę, dwie lub trzy w dół od prymy.
KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2 oferują też obsługę skal, a do wybory mamy aż 15 różnych, które możemy wybrać zamiast domyślnej – chromatycznej. Wśród dostępnych opcji mamy skalę durową i molową, dorycką, frygijską, lidyjską, miksolidyjską i lokrycką, molową harmoniczną, pentatoniczne (molową i durową), bluesową, japońską, cygańską, arabską oraz frygijską dominantową. Gdy wybierzemy konkretną skalę, podczas grania na klawiaturze uzyskiwać będziemy jedynie dźwięki należące do niej. Oba modele pozwalają wybrać globalną skalę i określić jej tonację, a ustawienie to dotyczyć będzie wszystkiego co gramy na klawiaturze, jak również patternów sekwencera oraz arpeggiatora. Mamy też możliwość określenia skali dla konkretnego patternu, a w tym przypadku poza fabrycznymi skalami (te same co wyżej) możemy wybrać ustawienie USER i stworzyć własną skalę określając dźwięki, które mają być w niej ujęte. W tym samym miejscu menu możemy określić tonację dla wybranego patternu. Klawiatura KeyStep 37 mk2 oferuje dodatkowo szybki dostęp do kilku skal (w tym stworzonej przez użytkownika) dzięki kombinacji przycisku SHIFT i pięciu najwyższych klawiszy.

Po oba te narzędzia możemy sięgać – pojedynczo lub wspólnie – nie tylko gdy będziemy używali testowanych klawiatur do grania z wykorzystaniem dowolnego instrumentu podłączonego do klawiatury, ale także w połączeniu z sekwencerem lub arpeggiatorem. Zwłaszcza w przypadku trybu CHORD, dzięki możliwości określania szeregu różnych parametrów, możemy dodatkowo urozmaicić nasze patterny i arpeggia uzyskując często bardzo ciekawe rezultaty.
Tak samo jak trybu CHORD i różnych skal, z sekwencerem i arpeggiatorem możemy używać także funkcji MUTATE, która pojawiła się w drugiej odsłonie klawiatur KeyStep. Pozwala ona na wprowadzanie modyfikacji w odtwarzanych sekwencjach i arpeggiach. W zależności od tego czy naciśniemy przycisk obsługujący tę funkcję tylko krótko czy też przytrzymamy go dłużej, nieprzewidywalnej zmianie ulegną wybrane lub wszystkie z odtwarzanych dźwięków. Każde naciśnięcie przycisku MUTATE skutkuje nową wariacją (mutacją) więc możemy eksperymentować do woli. W każdej chwili można też zresetować zmiany wprowadzane przez tę funkcję. W modelu KeyStep 37 mk2 możemy dodatkowo regulować przy pomocy enkoderów to, jak owa funkcja wpływa na prawdopodobieństwo, losowość, polifonię oraz gęstość dźwięków.
MIDI / CV / CLOCK / SYNC
Podobnie jak trzy wcześniejsze klawiatury z serii KeyStep, także najnowsze KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2 zostały zaprojektowane z myślą o pracy w różnych środowiskach i komunikowaniem się zarówno z oprogramowaniem jak również z instrumentami sprzętowymi. Dzięki dostępnym wejściom i wyjściom, testowane klawiatury mogą stać się kluczowym elementem studyjnego czy scenicznego setupu. Co więcej, może on być także hybrydowy gdyż komunikaty MIDI i sygnały sterujące są wyprowadzane z nich jednocześnie. Konfiguracja, której częścią będzie klawiatura zależy zatem tylko od naszej pomysłowości i potrzeb.
O ile do komputera czy tabletu komunikaty MIDI wysyłane są przez port USB, to dzięki wyposażeniu obu modeli w tradycyjne wyjście MIDI, możemy też współpracować z rozmaitymi zewnętrznymi instrumentami i urządzeniami – zarówno przy aktywnym połączeniu z komputerem jak i bez niego. Do dyspozycji mamy też wejście MIDI, ale chociaż wraz z pojawieniem się firmware’u w wersji 1.0.4, obie klawiatury zyskały funkcję MIDI THRU, to na jej pełne zaimplementowanie musimy jeszcze poczekać. Dzięki tej funkcji będziemy mieli możliwość przekazywania komunikatów podawanych na wejście MIDI bezpośrednio na wyjście. Obecnie KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2 pozwalają jedynie na przesyłanie komunikatów MIDI z aplikacji w komputerze przez USB do klawiatury i dalej przez wyjście MIDI do innego instrumentu, który służy nam za źródło dźwięku.
Tak jak poprzednia wersja, także KeyStep 37 mk2 daje możliwość wysyłania konkretnych komunikatów CONTROL CHANGE przez pokrętła znajdujące się na panelu. Co więcej, do dyspozycji mamy cztery banki, co oznacza że z każdym z enkoderów możemy połączyć różne komunikaty. Banki są wstępnie zaprogramowane, ale możemy dowolnie zmieniać numery CC przypisane do pokręteł – z menu lub z poziomu aplikacji MIDI Control Center (w odróżnieniu od starszej wersji jest to jedyny programowalny parametr). Warto zaznaczyć, że dwa pierwsze banki zaprogramowano z myślą o współpracy z instrumentem Analog Lab dodawanym do klawiatury. Dzięki temu możemy wygodnie regulować cztery kontrolery MACRO (bank B) lub głośność i poziom wybranych efektów (bank A).
Obie klawiatury pozwalają też określać kanał MIDI, na którym wysyłają one i odbierają komunikaty (dowolny z zakresu 1-16, a dla wejścia także uniwersalne ustawienie ALL). Mamy też możliwość wybrania komunikatu CONTROL CHANGE dla kontrolera dotykowego MODULATION. W wersji mk2 pojawiła się ponadto możliwość obsługi różnych kontrolerów nożnych, a dostępne opcje to SUSTAIN i EXPRESSION. Do dyspozycji mamy też możliwość kalibracji kontrolera i określenie polaryzacji.

Począwszy od pierwszego modelu z 2016 roku, klawiatury z serii KeyStep umożliwiały nie tylko sterowanie instrumentami wirtualnymi i sprzętowymi wykorzystując odpowiednio port USB i wyjście MIDI, ale pozwalały też na współpracę z syntezatorami analogowymi sterowanymi napięciem oraz systemami modularnymi Eurorack. Nie inaczej wygląda to w przypadku modeli KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2, a co więcej do dyspozycji mamy w nich cztery wyjścia CV (PITCH, GATE, MOD1 i MOD2). Z poziomu menu możemy określać dla nich właściwe im parametry, w tym format sygnału i napięcie, a dla wyjść MOD także źródło modulacji (w wersji z 37 klawiszami mamy nieco więcej opcji). W przypadku większej z testowanych klawiatur, edycja wybranych parametrów dla wyjść MOD 1 i 2 jest też możliwa przy użyciu enkoderów.
Jako że testowane klawiatury mogą współpracować z różnymi instrumentami i urządzeniami, ważną rolę odgrywa synchronizacja naszego setupu. W zależności od jego konfiguracji oraz konkretnej sytuacji, KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2 mogą pracować w trybie MASTER lub SLAVE. W pierwszym z nich klawiatury wykorzystują wewnętrzny zegar (poza ustawieniem INTERNAL możemy wybrać też domyślne AUTO) wysyłając związane z nim sygnały przez wyjście SYNC oraz wyjście MIDI i port USB (w ich przypadku MIDI CLOCK). Jeżeli wybierzemy ustawienie USB, MIDI lub CLOCK, klawiatury przejdą w tryb SLAVE, w którym sterowanie przejmie zewnętrzny zegar generowany przez urządzenia podłączone odpowiednio do portu USB, wejścia MIDI lub wejścia SYNC. Obie testowane klawiatury pozwalają też wybrać format zegara (niezależnie dla wejścia i wyjścia SYNC), a także określić ich reakcję na komendy START/STOP przychodzące z zewnątrz oraz wybrać czy komendy wbudowanej sekcji transportu mają być wysyłane przez port USB i wyjście MIDI.
PODSUMOWANIE
KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2 to bardzo dobry przykład ewolucji produktów. Zachowując koncepcję i formę poprzedników, w obu klawiaturach wprowadzono przemyślane zmiany odnoszące się do ich możliwości i obsługi, a strona wizualna została poddana liftingowi. Kluczowe sekcje, czyli sekwencer i arpeggiator, odświeżono zwiększając ich potencjał. Jeśli chodzi o pozostałe funkcje (tryb CHORD, SCALE i zupełnie nowa MUTATE), to zmiany te widoczne są bardziej w mniejszym z modeli, którego poprzednik pojawił się dekadę temu i oferował tylko pierwszą z nich. Tak czy inaczej, także w kwestii łatwego wyzwalania akordów i obsługi różnych skal oraz modyfikowania odtwarzanych sekwencji i arpeggiów w czasie rzeczywistym, zyskaliśmy nowe możliwości. Przydatną nowością jest też wprowadzone w obu klawiaturach oznaczenie najważniejszych narzędzi różnymi kolorami podświetlenia, co ułatwia orientację w sytuacji i ich obsługę.
Dzięki możliwości jednoczesnej współpracy z komputerem oraz różnymi sprzętowymi instrumentami, obie testowane klawiatury mogą stać się ważnym elementem naszego studyjnego lub scenicznego setupu, wysyłając do podpiętych do nich urządzeń generowane w nich patterny sekwencera i arpeggia, czy np. sekwencje przesyłane z programu DAW i przekazywane dalej. Klawiatury równie dobrze sprawdzą się we współpracy z instrumentami wirtualnymi, jak również w konfiguracji hybrydowej czy pracy zupełnie bez połączenia z komputerem (a za to np. z systemem modularnym czy syntezatorami analogowymi).
Za sprawą możliwości oferowanych przez sekwencer i arpeggiator oraz tryb CHORD z funkcją STRUM, KeyStep 37 mk2 i KeyStep mk2 mogą służyć nam pomocą w procesie twórczym i podsuwać pomysły, które możemy następnie kreatywnie rozwinąć. Do tego dochodzi obsługa skal czy takie funkcje jak MUTATE, GATE i SPICE pozwalające modyfikować arpeggia i sekwencje. W przypadku modelu 3-oktawowego mamy do dyspozycji nie tylko pięć dodatkowych klawiszy, ale przede wszystkim sekcję enkoderów. Przy ich pomocy możemy nie tylko regulować parametry dla konkretnych funkcji (w tym niedostępne w mniejszej klawiaturze), ale także wysyłać komunikaty CONTROL CHANGE. Niezależnie od tego, który z modeli wybierzemy dla siebie, klawiatury KeyStep drugiej generacji stanowić będą praktyczny i wygodny w obsłudze dodatek do naszego setupu (a nawet więcej niż tylko dodatek), a to jak je wykorzystamy w studiu czy na scenie, zależy jedynie od naszej wyobraźni…
Tekst: Grzegorz Bartczak
DANE TECHNICZNE
Klawiatura: dynamiczna z obsługą Aftertouch, 32 lub 37 klawiszy Slim
Kontrolery: PITCH BEND, MODULATION; tylko KeyStep 37 mk2 – 4 potencjometry obrotowe (×4 banki)
Sekwencer: 64 komórki pamięci, maks. 64 kroki, polifoniczny (maks. 8 dźwięków na krok)
Arpeggiator: 16 przebiegów (w tym USER)
Inne funkcje: CHORD (12 typów + dodatkowe parametry i funkcja STRUM), SCALE, MUTATE, SPICE, GATE
Wejścia/wyjścia: MIDI (IN, OUT), SUSTAIN, SYNC (IN, OUT) [jack 1/8”], CV OUT (PITCH, GATE, MOD1, MOD2) [jack 1/8”], USB [typ C]
Wymiary: 484 × 145 × 50 mm (KeyStep mk2), 547 × 148 × 58 mm (KeyStep 37 mk2)
Ceny: 499 PLN (KeyStep mk2), 749 PLN (KeyStep 37 mk2)
Do testu dostarczył:
AudioTech
ul. Łagiewnicka 20
02-860 Warszawa
tel. (22) 6482935
Internet: www.audiotechpro.pl, www.arturia.com

