W kwietniu ubiegłego roku Arturia zaprezentowała instrument o nazwie AstroLab, określany przez nią mianem awangardowej klawiatury scenicznej, będący niejako sprzętowym hostem dla presetów zapożyczonych z wirtualnych instrumentów tej francuskiej firmy. Rok po premierze 5-oktawowego modelu, pokazano jego większą odmianę – AstroLab 88, zwiększając przy okazji grono potencjalnych użytkowników o osoby o bardziej pianistycznym zacięciu. Pod koniec listopada br. światło dzienne ujrzał najnowszy przedstawiciel tej serii – AstroLab 37. Nowy instrument bazuje na tej samej koncepcji, ale ze względu na mniejsze rozmiary niektóre elementy dostosowano do jego bardziej kompaktowej formy. Zobaczmy co dokładnie oferuje ten instrument…
OPIS
Zanim przejdziemy do testu modelu AstroLab 37 warto dodać, że reprezentowana przez niego seria nie jest bynajmniej dla Arturii pierwszą próbą stworzenia swoistej hybrydy będącej połączeniem instrumentu sprzętowego z wirtualnymi. Być może pamiętacie syntezator o nazwie Origin, który zaprezentowano w 2017 roku – najpierw jako moduł desktop, a potem w wersji z klawiaturą i składanym panelem. Obie odmiany charakteryzowały się architekturą modularną i wykorzystywały „silnik” audio oparty na technologii TAE pozwalając łączyć ze sobą moduły bazujące na emulacjach klasycznych syntezatorów dostępnych wówczas w ofercie firmy. Serię AstroLab możemy zatem uznać za kolejny krok w dążeniu Francuzów do stworzenia jak najbardziej płynnego połączenia świata wirtualnego z realnym…
Chociaż kompaktowe rozmiary AstroLab 37 wymusiły na producencie konieczność wprowadzenia zmian odnoszących się zarówno do wyglądu zewnętrznego jak i możliwości zaszytych w instrumencie, to i tak testowany model w wielu elementach przypomina dwa większe i współdzieli z nimi mnóstwo cech. Zachowano wzornictwo znane z zaprezentowanych wcześniej modeli, co oznacza profilowane krawędzie obudowy i „drewniane” boki. Ze względu na mniejsze gabaryty, panel jest w całości wypełniony elementami kontroli, a większość z nich zachowała swój rozmiar.

Najistotniejszą zmianą w porównaniu z większymi modelami AstroLab jest brak charakterystycznego dla nich dużego enkodera zintegrowanego z wyświetlaczem. W testowanym instrumencie kwestię tę rozwiązano w nieco inny sposób, zachowując jednocześnie sposób obsługi i interfejs graficzny menu. Centralne miejsce na panelu zajmuje zatem okrągły, kolorowy wyświetlacz, natomiast pokrętło służące do poruszania się po menu i zmiany ustawień ma formę oddzielnego enkodera z funkcją przycisku. Tak jak w większych modelach, do dyspozycji mamy też przyciski służące do poruszania się po presetach i wartościach parametrów oraz przyciski BACK i SHIFT.
Zachowanie centralnego usytuowania wyświetlacza sprawiło, że sekcje kontrolerów zostały rozmieszczone po dwóch jego stronach. Trzeba przyznać, że wynikający z tego układ jest bardzo praktyczny i chyba nawet lepszy niż w większych modelach, w których wszystkie pokrętła ulokowano po prawej stronie panelu. Co więcej, przy tak kompaktowym formacie wszystko mamy pod ręką, a mowa tu o sekcjach INSTRUMENT i EFFECTS. Każda z nich obejmuje cztery enkodery mogące obsługiwać po dwa różne parametry oraz przyciski. Te ostatnie służą odpowiednio do wywoływania konkretnego typu presetów oraz włączania lub wyłączania poszczególnych efektów. Na panelu znajdziemy ponadto przyciski obsługujące arpeggiator, tryby CHORD i SCALE oraz funkcję PLAYLIST, a także kontrolery PITCH BEND i MODULATION, przyciski transpozycji oraz pokrętło głośności.

W testowanym instrumencie zamontowano klawiaturę Slim obejmującą 37 mini-klawiszy – dynamiczną, a do tego obsługującą funkcję Aftertouch. Z poziomu menu możemy zmienić krzywą reakcji na dynamikę gry, a do wyboru mamy ustawienia LIGHT, MEDIUM i HEAVY. W podobny sposób można określić krzywą Aftertouch wybierając między liniową, logarytmiczną i wykładniczą. Transpozycja klawiatury (oktawami lub półtonami) jest możliwa w zakresie ±3 oktaw.

Mimo kompaktowych rozmiarów, na tylnej ściance AstroLab 37 udało się zmieścić praktyczny zestaw gniazd umożliwiających komunikację ze światem zewnętrznym. Do dyspozycji mamy parę symetrycznych wyjść liniowych jack 1/4” (L/MONO, R) oraz oddzielne wyjście słuchawkowe tego samego typu, a także wejście typu combo [XLR/jack] z pokrętłem czułości chowanym w obudowie. Gniazdo to może obsługiwać różne źródła dźwięku, a wykorzystać je można np. do podłączenia mikrofonu by używać go z wokoderem czy też wprowadzać inny sygnał wymagany przez konkretne presety. Poza złączami audio, instrument oferuje też tradycyjne wejście i wyjście MIDI oraz wejście SUSTAIN dla zewnętrznego kontrolera nożnego. Do dyspozycji mamy ponadto dwa porty USB, z których każdy służy do innych celów. Gniazdo typu C jest przeznaczone do komunikacji z komputerem, tabletem lub smartfonem, natomiast portu typu A możemy użyć do podłączenia pendrive’a lub zewnętrznego dysku albo dodatkowego kontrolera MIDI. Co więcej, dzięki wbudowanej obsłudze Bluetooth i Wi-Fi możliwa jest także bezprzewodowa współpraca z różnymi urządzeniami. Jak przystało na instrument przeznaczony do samodzielnej pracy, wyposażono go w gniazdo dla zewnętrznego zasilacza. Ostatnim elementem na tylnej ściance jest włącznik.

Do współpracy z instrumentem przeznaczona jest aplikacja AstroLab Connect dla urządzeń mobilnych (Android, iOS), a ponadto w komplecie otrzymujemy licencję na pełną wersję instrumentu wirtualnego Analog Lab Pro dla komputerów PC i Mac.
BARWY
Podobnie jak program Analog Lab, także wszystkie trzy sprzętowe modele z serii AstroLab dają dostęp do barw zapożyczonych z instrumentów wirtualnych z V Collection oferowanych przez Arturię, będących w większości emulacjami różnych klawiszowych klasyków. Do dyspozycji mamy ponad 1880 presetów, a zawartość tej obszernej biblioteki możemy przeglądać kierując się różnymi kryteriami. Jeżeli interesują nas presety określonego typu, z pomocą przychodzi nam 10 przycisków umieszczonych na panelu, dających szybki dostęp do wybranej kategorii. Dzięki nim możemy łatwo dostać się do barw fortepianów akustycznych lub pianin elektrycznych, barw organowych lub basowych, barw syntezatorowych typu Lead, Keys i Pad, syntetycznych smyczków i dęciaków czy presetów, w których wykorzystywany jest arpeggiator lub sekwencer. Nie wyczerpują one jednak tego tematu, gdyż z poziomu menu możemy poza tą dziesiątką wybrać także barwy perkusyjne lub wokalne albo efekty specjalne. Co więcej, w tym miejscu możemy też zawęzić zakres wyszukiwań przeglądając barwy wg podtypów.

Wchodząc w menu możemy też wybrać barwy pochodzące z konkretnego z ponad czterdziestu instrumentów wirtualnych wykorzystujących technologię TAE, bazujących na mniej lub bardziej kultowych klasykach sprzed lat. Są to przede wszystkim aplikacje będące emulacjami syntezatorów analogowych (Acid V, ARP2600 V, Buchla Easel V, CS-80 V, Jun-6 V, Jup-8 V, KORG MS-20 V, Matrix-12 V, Mini V, MiniBrute V, Modular V, OP-Xa V, Prophet-5 V, SEM V, Synthi V, Synthx V, Vocoder V) i cyfrowych (CMI V, CZ V, DX7 V, Emulator II V, Jup-8000 V, MiniFreak V, Prophet-VS V, SQ80 V, Synclavier V), a także organów elektromechanicznych i tranzystorowych (B-3 V, Farfisa V, Solina V, Vox Continental V). Ostatnimi historycznymi pozycjami są Clavinet V, Piano V, Stage-73 V i Wurli V, czyli klawinet, fortepian i pianina elektryczne. Biblioteka obejmuje także barwy zapożyczone z autorskich instrumentów Arturii, w tym siedmiu z serii Augmented (BRASS, GRAND PIANO, MALLETS, STRINGS, VOICES, WOODWINDS, YANGTZE) oraz syntezatorów Pigments i Pure LoFi. Dwie ostatnie opcje to Multi (presety złożone z dwóch barw) i Sampler.
Wśród presetów dostępnych na pokładzie AstroLab 37 nie brak barw nawiązujących bezpośrednio do konkretnych nagrań czy ich określonych partii. Odwzorowanie ich stanowi rodzaj hołdu dla kultowych nagrań oraz ich twórców i wykonawców. Dedykowano im oddzielny tryb wyszukiwania (Artist), a korzystanie z niego to prawdziwa podróż po historii muzyki rozrywkowej i ciekawa forma wsparcia dla osób szukających inspiracji w twórczości ulubionych artystów…

Skoro barwy składające się na fabryczną bibliotekę AstroLab 37 zostały zapożyczone z różnych instrumentów wirtualnych pochodzących z oferty Arturii, mamy tu do czynienia z aż 11 różnymi „silnikami” syntezy (Virtual Analog, Samples, Wavetable, FM, Granular, Physical Modelling, Vector Synthesis, Harmonic, Phase distortion, Vocoder, Karplus Synthesis). Zróżnicowanie dotyczy także głosów polifonii, których liczba jest ściśle powiązana z instrumentem, z którego dany preset został zapożyczony. Ze względu na różne zapotrzebowanie instrumentów na moc pokładowego procesora DSP, niektóre presety mają zredukowaną polifonię w porównaniu z wersjami z programu Analog Lab działającego na komputerze.
Jako że fabrycznie wgrane presety nie zajmują całej pamięci AstroLab 37, mamy tam jeszcze dużo miejsca na dodatkowe barwy. Wykorzystując programy AstroLab Connect lub Analog Lab Pro możemy zyskać dostęp do firmowego sklepu Arturii, w którym dostępne są dodatkowe banki (darmowe i płatne) by wzbogacić swoją kolekcję, a następnie przesłać kompatybilne presety do instrumentu. W odróżnieniu od większych modeli z tej serii, w testowanym instrumencie nie mamy możliwości łączenia ze sobą barw z poziomu panelu, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby takie presety przygotować w Analog Lab i przesłać do AstroLab.
Tak jak dwa większe modele, także AstroLab 37 oferuje dodatkowe funkcje pozwalające zapanować nad tym ogromem presetów. Pierwsza z nich to możliwość „polubienia” barw, dzięki czemu możemy zgromadzić w jednym miejscu presety, po które będziemy najczęściej sięgać. Druga daje jeszcze większe możliwości organizacji barw, a mowa tu tworzeniu list presetów na konkretne okazje. Dzięki funkcji PLAYLIST możemy niejako zaprogramować cały występ, a dokładnie uszykować sobie listę barw, które będziemy wykorzystywali na scenie. W ramach każdej playlisty możemy wyróżnić poszczególne utwory składające się na nasz set, a do każdego z nich można przypisać maks. 128 presetów.
REGULACJA PARAMETRÓW I EFEKTY
Za sprawą przyjętej koncepcji, seria AstroLab daje tylko ograniczone możliwości edycji barw w porównaniu z instrumentami wirtualnymi, z których je zapożyczono. Zestaw służących do tego pokręteł nie jest bynajmniej przypadkowy i wystarczy rzut oka by odnaleźć tu podobieństwo (zamierzone zresztą) do aplikacji Analog Lab. Tak jak w tym programie, do dyspozycji mamy osiem kontrolerów – w tym przypadku fizycznych. Cztery pierwsze enkodery (ulokowane w sekcji INSTRUMENT) służą za kontrolery makro pozwalając regulować jednocześnie kilka przypisanych do nich fabrycznie parametrów. Domyślnie są to BRIGHTNESS, TIMBRE, TIME i MOVEMENT, chociaż w zależności od presetu faktyczne funkcje powiązane z nimi (a tym samym ich nazwy) mogą ulec zmianie. Tak czy inaczej, przy pomocy tych enkoderów możemy modyfikować barwy w czasie rzeczywistym wpływając na ich charakter. Alternatywnie, przy pomocy tych pokręteł można regulować głośność wybranego akurat presetu oraz ustawienia 3-pasmowego korektora.

Barwy dostępne na pokładzie AstroLab 37 są fabrycznie wzbogacone o różne efekty, a do dyspozycji mamy dwa bloki insertowe oraz wysyłki DELAY i REVERB. Każdy z tych czterech bloków możemy niezależnie aktywować lub dezaktywować przy pomocy dedykowanych przycisków, a używając enkoderów w sekcji EFFECTS określać ich udział w sygnale. Pokrętła te pozwalają również regulować intensywność bloków insertowych oraz czas opóźnienia (DELAY) i wybrzmiewania (REVERB). Wszystkie cztery bloki efektowe dają też możliwość zmiany algorytmu. W przypadku insertowych bloków FX A i B do wyboru mamy ich dwanaście, a są to Multi Filter, Parametric EQ, Compressor, Distortion, Chorus, Flanger, Phaser, Stereo Pan, Analog Phaser, Wah, Twin Amp i Rotary Speaker. Dla bloku DELAY dostępne są trzy opcje (Analog, Digital, Tape), natomiast pogłosów mamy do dyspozycji aż czternaście (Digital Reverb, Small Piano Room, Soft Room, Small Studio, Large Studio, Jazz Club, Small Concert Hall, Large Concert Hall, Bright Room, Bright Space, Factory Hall, Small Plate, Large Plate, Spring). Z poziomu menu możemy też zmieniać wartości parametrów dostępnych dla poszczególnych efektów czy wybierać dostępne dla nich presety.
ARPEGGIATOR I TRYB CHORD
Aby zwiększyć możliwości kreatywnego wykorzystywania AstroLab 37 na scenie i w studiu, instrument został wyposażony w trzy przydane dodatki. Pierwszy z nich to arpeggiator pozwalający tworzyć przebiegi w oparciu o jeden z siedmiu typów (Up, Down, Ordered, Reversed, Up & Down / Inc, Up & Down / Exc, Random). Dla generowanego arpeggia możemy określić rozdzielczość, a do wyboru mamy nie tylko standardowe wartości rytmiczne (1/4, 1/8, 1/16, 1/32, 1/64), ale także mniej oczywiste. Regulować możemy również zakres (od 1 do 5 oktaw) oraz ustawienia synchronizacji z zegarem (wewnętrznym lub MIDI).
Drugim dodatkiem jest funkcja CHORD, przy pomocy której możemy wyzwalać wielodźwięki jednym klawiszem. Do wyboru mamy po cztery akordy durowe i molowe (poza najprostszym trójdźwiękiem także septymowy, nonowy i undecymowy), a także oktawę i kwintę oraz akord zawieszony. Jeśli wybierzemy ustawienie Custom możemy sami „nagrać” własny wielodźwięk składający się z maks. 8 dźwięków (16 jeśli użyjemy dwóch partii). Zarówno dla arpeggiatora jak i funkcji CHORD możemy określić partię, do której są one przypisane, z czego możemy skorzystać w przypadku programów Multi (możemy wybrać barwę A lub B albo obie).
AstroLab 37 oferuje również funkcję SCALE, czyli możliwość skorzystania z obsługi różnych skal. Do wyboru mamy ich 16 – od domyślnej durowej, przez molową (także harmoniczną i melodyczną), lidyjską, miksolidyjską, dorycką, lokrycką i frygijską, po pentatoniczne (molową i durową), frygijską dominantową, bluesową, japońską, cygańską i arabską. Dla wybranej skali możemy określić tonację, a przy aktywnej funkcji SCALE będziemy uzyskiwać grając jedynie dźwięki należące do danej skali.
Funkcji tych możemy używać niezależnie, jak również w połączeniu ze sobą, co zwiększa możliwości ich kreatywnego wykorzystywania w praktyce.
ASTROLAB CONNECT


Podobnie jak dwa większe modele, także AstroLab 37 może współpracować z aplikacją AstroLab Connect przeznaczoną dla urządzeń mobilnych (iOS, Android). Komunikacja między instrumentem a smartfonem lub tabletem odbywa się bezprzewodowo, a dokładniej przez… Wi-Fi. Połączenia możemy dokonać wykorzystując wbudowany hotspot lub łącząc się ze naszą lokalną siecią. Po dokonaniu połączenia naszym oczom ukazuje się wirtualny panel znany z Analog Lab, pozwalający przeglądać presety AstroLab wg typu lub instrumentu, z którego je zapożyczono. Możemy również przeglądać kolekcję „polubionych” barw oraz playlisty (a także dodawać do nich nowe presety czy tworzyć nowe listy), jak również banki. Łącząc się przez sieć lokalną zyskujemy też dostęp do sklepu Arturii, z którego nie możemy skorzystać w trybie hotspotu. AstroLab Connect może zatem służyć za panel zdalnego sterowania pozwalając wybierać presety z poziomu tabletu lub smartfona. Informacje są przesyłane dwukierunkowo, więc aplikacja reaguje też na zmiany barw z poziomu panelu instrumentu. Poza głównym oknem, aplikacja oferuje też widok SOUND EDIT pozwalający zdalnie edytować te same parametry presetów, które w AstroLab regulujemy enkoderami. W tym przypadku podzielono je na zakładki MASTER i EFFECTS, a zmiany dokonywane wirtualnymi suwakami są realizowane w czasie rzeczywistym.
WSPÓŁPRACA Z ANALOG LAB

Jako że producent określa instrumenty z serii AstroLab sprzętowymi wersjami aplikacji Analog Lab, nie dziwi fakt iż mogą się one integrować z tym programem. Dotyczy to także najmniejszego modelu, do którego – tak jak do dwóch większych – dodawana jest pełna wersja Analog Lab Pro. Aby skorzystać z możliwości współpracy testowanego instrumentu z tym programem należy zlinkować je ze sobą co czynimy jednym ruchem. Integracja między sprzętem a oprogramowaniem jest bardzo ścisła, a informacje są przesyłane między nimi kablem USB. Komunikacja jest dwukierunkowa, co oznacza że ruchy enkoderów są wizualizowane w Analog Lab, a wszelkie zmiany dokonywane w programie realizowane są w instrumencie. To samo dotyczy przełączania presetów (niezależnie gdzie dokonamy zmiany, ten sam wyświetli się w obu miejscach). Biorąc pod uwagę ograniczone możliwości edycji presetów z poziomu AstroLab 37, możemy też używać Analog Lab do modyfikacji parametrów przypisanych do enkoderów oraz ustawień miksu i efektów w widoku Studio. Po zakończeniu edycji wystarczy zapisać preset i przesłać go z komputera do instrumentu. Co więcej, mamy też dostęp do pełnej biblioteki Analog Lab, jak również do sklepu oferującego dodatkowe banki presetów. Z poziomu programu możemy zarządzać wszystkimi dostępnymi kolekcjami, dodawać nowe barwy do AstroLab 37 oraz tworzyć i edytować playlisty. Co ciekawe, to także Analog Lab Pro (a nie MIDI Control Center) umożliwia aktualizację firmware’u w instrumencie.


BLUETOOTH
Poza komunikacją przewodową oraz wykorzystywaniem połączenia przez Wi-Fi, AstroLab 37 oferuje też obsługę Bluetooth. Technologii tej możemy używać do streamingu audio, a dokładniej do odbierania sygnałów przesyłanych bezprzewodowo ze sparowanego urządzenia – np. smartfona lub tabletu. Możemy z tego skorzystać np. podczas ćwiczenia nowych utworów, grania ulubionych kawałków (używając przy tym presetów Artist) czy odtwarzania podkładów.
PODSUMOWANIE
Tak jak dwa większe modele, także testowany AstroLab 37 można uznać za działającą samodzielnie alternatywę dla setupu złożonego z komputera z odpalonym programem Analog Lab, interfejsu audio i klawiatury sterującej (np. z rodziny KeyLab). Jak łatwo zgadnąć jest to rozwiązanie bardziej spójne i poręczne, a w tym przypadku wyjątkowo kompaktowe.
Pokładowa biblioteka testowanego modelu obejmuje presety dające się wykorzystać w projektach o najróżniejszym charakterze, zarówno na scenie jak i podczas pracy w studiu. W tak obszernej kolekcji znajdziemy bogaty wybór barw, po które możemy z powodzeniem sięgać niezależnie od preferowanego gatunku muzycznego. Dzięki oferowanej różnorodności, instrument ten może służyć wsparciem np. w sytuacji gdy potrzebujemy barwy kojarzonej z konkretnym syntezatorem czy utworem i mimo ograniczonych możliwości edycji, przy tej liczbie presetów bez trudu coś znajdziemy. Podobnie jak większe modele, AstroLab 37 to nie tylko obszerna biblioteka presetów ale też ponad 40 instrumentów i 11 „silników” syntezy zamkniętych w jednej obudowie – w tym przypadku wyjątkowo poręcznej. Co prawda nie zanurzymy się tu w zakamarki torów syntezy, ale tak jak w przypadku wirtualnego Analog Lab taka jest właśnie koncepcja tych „awangardowych klawiatur scenicznych” jak producent określa modele AstroLab. Niezależnie od tego czy szukamy barw inspirowanych kultowymi syntezatorami i innymi klasykami czy bardziej nowoczesnych propozycji, wszystko to mamy tu pod ręką, wzbogacone dodatkowo o efekty. Do tego dochodzą jeszcze takie dodatki jak arpeggiator czy tryb CHORD, a dostępny tu zestaw gniazd audio i MIDI umożliwia łatwą integrację z innym sprzętem zarówno na scenie jak i w studiu. Dzięki intuicyjnej obsłudze praca z instrumentem jest łatwa i przyjemna, a przeglądanie pokładowej biblioteki może być bardzo wciągające.

Wraz z wprowadzeniem do oferty tego modelu, Arturia rozszerzyła grono potencjalnych użytkowników instrumentów z serii AstroLab o kolejną grupę odbiorców. Chociaż AstroLab 37 raczej nie stanie się podstawowym „parapetem” w naszym scenicznym arsenale (w tej roli sprawdzą się lepiej modele z 61 i 88 klawiszami), to może być świetnym uzupełnieniem setupu. Trzy oktawy i mniejsze klawisze to pewne ograniczenie, ale dlatego też mamy do wyboru różne opcje o niemal identycznych możliwościach. Co więcej, jeśli potrzebujemy klawisza do grania partii basowych czy leadowych solówek, „kładzenia” padów, wyzwalania zapętlonych sekwencji czy dogrywania krótkich fraz używając barw konkretnego typu, testowany model może być tym czego szukamy. Trzeba też pamiętać że zawsze możemy podpiąć do niego zewnętrzną klawiaturę, tym bardziej jeśli spojrzymy na różnicę w cenie między AstroLab 37 a wersją 5-oktawową…
Tekst: Grzegorz Bartczak
DANE TECHNICZNE
Klawiatura: dynamiczna z Aftertouch, 37 klawiszy Slim
Barwy: ponad 1800
Dodatkowe funkcje: arpeggiator, CHORD, SCALE
Wejścia/wyjścia: INPUT [combo XLR/jack], OUTPUT (L/MONO, R), słuchawkowe, MIDI (IN, OUT), SUSTAIN, USB × 2 [typ A, typ C]
Wymiary: 515 × 214 × 59 mm
Ciężar: 1.95 kg
Cena: 2950 PLN
Do testu dostarczył:
AudioTech
ul. Łagiewnicka 20
02-860 Warszawa
tel. (22) 6482935
Internet: www.audiotechpro.pl, www.arturia.com

