Firma Ashun Sound Machines (ASM) założona w 2019 roku, znana była dotychczas z syntezatora Hydrasynth dostępnego w kilku odmianach, wykorzystującego zaprojektowany na jego potrzeby „silnik” audio. Pod koniec ubiegłego roku zaskoczyła wszystkich prezentując instrument odbiegający wizualnie od wcześniejszych propozycji – Diosynth. Jest to również syntezator, ale w formie elektronicznego instrumentu dętego, co jasno definiuje grupę jego potencjalnych użytkowników. W modelu tym firma połączyła swoje sprawdzone rozwiązania z nowymi elementami, tworząc instrument pozwalający uzyskiwać szeroką paletę dźwięków i środków ekspresji. Przyjrzyjmy mu się bliżej…
Zanim przejdę do opisu cech i możliwości bohatera tego testu, wybierzmy się w krótką podróż w przeszłość. Chociaż pierwsze próby stworzenia zelektryfikowanych wersji akustycznych instrumentów dętych miały miejsce już wcześniej, to można przyjąć iż historia elektronicznych instrumentów dętych w formie jaką znamy dziś zaczęła się na dobre w latach 70. XX wieku. To wówczas Nyle Steiner opracował pierwsze ze swoich konstrukcji, w oparciu o które rozwinęła się cała gałąź instrumentów i kontrolerów MIDI bazujących na nich bądź nimi inspirowanych. W kolejnych dekadach gama tego typu instrumentów powiększyła się o kolejne, w tym modele realizujące różne autorskie koncepcje. Aktualna oferta elektronicznych instrumentów dętych nie jest może bardzo obszerna, ale do producentów od lat aktywnych na tym polu dołączyły w ostatnim czasie kolejne firmy, a teraz zrobiła to także ASM. Wkroczenie Ashun Sound Machines na nowy teren może z pozoru zaskakiwać, ale rozwiązanie tej zagadki jest bardzo proste. Okazuje się że jej dyrektor generalny – mający za sobą zawodową przeszłość w kilku znanych firmach – nie tylko od lat gra na saksofonie, ale ma też wieloletnie doświadczenie z elektronicznymi instrumentami dętymi i to nie tylko jako użytkownik, ale także jako ich projektant i twórca. Diosynth pozwolił mu zatem połączyć wcześniejsze doświadczenia z rozwiązaniami stworzonymi na potrzeby Hydrasynth i innymi pomysłami, tworząc wraz z całym zespołem zaangażowanych osób pierwszy tego typu instrument oznaczony logo ASM.
OPIS
Podobnie jak wiele innych instrumentów tego typu, także Diosynth został zaprojektowany tak, aby przesiadka z „akustyków” przebiegała bez większych problemów. Pierwsze skojarzenia odnośnie wyglądu przywodzą na myśl saksofon sopranowy lub klarnet, a przynajmniej ich kluczowe elementy. Jak przystało na syntezator dęty mający w pewnym sensie zastąpić chociażby te dwa instrumenty, producent musiał trzymać się określonych reguł i standardów, choć w pewnych kwestiach mógł pozwolić sobie na trochę więcej wolności.
Diosynth został wyposażony w ustnik z tworzywa sztucznego oferujący też namiastkę stroika dla większego realizmu, a do dyspozycji mamy ponadto silikonową nakładkę ochronną. Oba elementy możemy zdejmować do czyszczenia, co ułatwia dbanie o higienę. Idąc w dół korpusu trafimy na wbudowany głośnik, a pod nim ulokowano diodowy wskaźnik zapewniający wizualizację siły zadęcia (z możliwością zmiany koloru podświetlenia).
Kolejnym po ustniku elementem nawiązującym do akustycznych odpowiedników jest sekcja kontrolerów odpowiadających klapom w saksofonie, klarnecie czy flecie. Firma ASM zdecydowała się na zastosowanie mechanicznych dźwigni bliższych konstrukcjom akustycznym niż stosowane przez część producentów nieruchome sensory czy przyciski. W kwestii układu nie było tu oczywiście zbyt dużego pola do manewru, gdyż konieczne było zachowanie odpowiedniej ergonomii by zapewnić wygodę gry. Tak czy inaczej rozwiązanie zastosowane w tym syntezatorze pozytywnie wpływa na komfort użytkowania. Do dyspozycji mamy 13 klap – 7 dla lewej ręki i 6 dla prawej, a ze względu na uniwersalność układu ich działanie jest uzależnione od wybranego trybu palcowania. Instrument oferuje też dodatkowe przyciski obsługiwane śródręczem – po dwa dla każdej ręki. Także ich działanie jest powiązane z wybranym akurat trybem pracy.

Mniej „klasycznie” prezentuje się spód obudowy Diosynth, choć i tam znajdziemy elementy mające odpowiedniki w instrumentach akustycznych. Jednym z nich jest oczywiście pierścień, na który zapinamy pasek, a drugim podpórka na kciuk prawej ręki. Zarówno przy tej ostatniej, jak i przy punkcie oparcia drugiego kciuka ulokowano mniej tradycyjne elementy, pozwalające kontrolować różne funkcje i parametry. Tak jak w akustycznym saksofonie lewym kciukiem możemy zmieniać oktawę, ale w tym przypadku służą do tego cztery przyciski umożliwiające szybką transpozycję w zakresie ±2 lub ±3 oktaw. Palcem tym obsługujemy też trzy programowalne przyciski, do których można przypisać różne funkcje (np. przechodzenie między presetami). Prawym kciukiem możemy z kolei operować niewielkim joystickiem XY działającym w dwóch wymiarach, a także używać dwóch programowalnych padów czułych na dotyk.

Na tylnej ściance syntezatora znajdziemy też włącznik oraz dwa potencjometry głośności, a także panel sterowania obejmujący nieduży wyświetlacz, enkoder z funkcją przycisku pozwalający poruszać się po menu oraz pięć przycisków. Na lewym boku obudowy (patrząc z pozycji grającego) ulokowano stereofoniczne wyjście liniowe typu jack 1/4” oraz wyjście słuchawkowe jack 1/8” (powiązany z nim potencjometr VOLUME obsługuje też wbudowany głośnik), a także port USB typu C służący do komunikacji z komputerem i pobierania zasilania. Do dyspozycji mamy też tradycyjne wejście i wyjście MIDI oraz odpływ dla skraplającej się wilgoci.

Diosynth jest dostarczany w sztywnym futerale wypełnionym pianką techniczną, dzięki czemu instrument nie przesuwa się w środku i jest chroniony podczas transportu i przechowywania. W komplecie z syntezatorem otrzymujemy również zestaw praktycznych akcesoriów, w tym pasek na szyję, do którego możemy do przymocować instrument. Regulacja pozwala ustawić go na optymalnej wysokości co zapewnia komfort gry. Wśród dodatków znajdziemy też dwa długie kable USB – jeden z wtykiem typu A, drugi typu C (do pierwszego z nich możemy podpiąć znajdujący się w komplecie uniwersalny zasilacz). Do instrumentu dodawany jest też stereofoniczny kabel audio typu Y oraz komputerowy adapter USB-C, zapasowy ustnik oraz akcesoria „higieniczne” (frotka i szmatka). Warto dodać, że oba kable USB i kabel audio są wyposażone w kątowy wtyk dzięki czemu przewody nie odchodzą nam zbytnio w bok. Biorąc pod uwagę nietypową formę syntezatora, niezwykle przydatnym dodatkiem jest dedykowany statyw – prosty, ale przemyślany i stabilny – pozwalający bezpiecznie odłożyć Diosynth. Alternatywą dla pobierania zasilania przez USB z komputera lub zewnętrznego zasilacza mogą być dwie baterie litowo-jonowe 18650, w które należy się oddzielnie zaopatrzyć. Do współpracy z instrumentem przeznaczony jest program Diosynth Manager dostępny bezpłatnie na stronie internetowej producenta, przeznaczony dla komputerów PC i Mac. W przyszłości pojawić ma się jeszcze aplikacja Diosynth Live dla urządzeń mobilnych.

OBSŁUGA
Diosynth jest przeznaczony przede wszystkim do muzyków grających na co dzień na instrumentach dętych, zatem projektując go zadbano aby oferował odczucia jak najbardziej zbliżone do tych znanych z akustycznych odpowiedników, pozwalając jednocześnie autentycznie panować nad dźwiękiem i stosować środki ekspresji typowe dla gry na dęciakach. Dźwięk uzyskujemy poprzez zadęcie w ustnik, a jego siła determinuje głośność. Z poziomu menu możemy określić różne parametry czujnika BREATH, w tym poziom i krzywą reakcji. Dzięki kolejnemu czujnikowi kryjącemu się wewnątrz ustnika – BITE – możemy poprzez jego lekkie przygryzienie uzyskać konkretny efekt. Dla czujnika tego możemy ustalić m.in. tryb pracy (np. SAX lub EWI) oraz typ efektu i jego intensywność. W instrument wbudowano też czujnik monitorujący jego położenie, a dokładniej zmianę nachylenia. Do tego „żyroskopu” możemy przypisać jedną z kilku funkcji (np. Vibrato, Growl lub Glide), która zostanie aktywowana samym tylko ruchem syntezatora podczas gry.

Dzięki zastosowaniu ruchomych klap, Diosynth oferuje komfort gry bardziej zbliżony do akustycznych pierwowzorów. Oczywiście układ ten wymaga przyzwyczajenia, ale na pewno przesiadka na tego typu dźwignie jest łatwiejsza niż w przypadku instrumentów lub kontrolerów wyposażonych w proste przyciski lub sensory. Jako że testowany syntezator może naśladować różne instrumenty, mamy możliwość zmiany schematu palcowania (domyślny tryb odpowiada saksofonowi) wybierając którąś z pozostałych opcji (flet poprzeczny, flet prosty, trąbka). Przyzwyczajenia wymagają także kontrolery ulokowane na spodzie obudowy, ale ich ergonomiczne rozmieszczenie sprawia że nie powinno to sprawić większego problemu.

Przyciski oktawowe umożliwiają szybką transpozycję podczas gry, a oś pionowa joysticka działa jako PITCH BEND pozwalając podwyższać lub obniżać dźwięk o nawet całą oktawę. Do osi poziomej tego kontrolera możemy z kolei przypisać różne efekty (np. Vibrato, Growl, Glide Rate). To samo dotyczy dwóch padów czułych na dotyk. Z poziomu menu mamy dodatkowo możliwość określenia ustawień dotyczących stroju i transpozycji (±11 półtonów) oraz wyboru jednej z wielu rozmaitych skal. Instrument daje też możliwość blokady tonacji i skali, a pełen zakres dźwięków obejmuje ponad osiem oktaw.

TOR SYNTEZY
Diosynth bazuje z jednej strony na „silniku” syntezy zapożyczonym z modelu Hydrasynth (oscylatory, filtry), a z drugiej wykorzystuje też nowy „silnik” obsługujący próbki. Dzięki temu pozwala on uzyskiwać zarówno barwy syntezatorowe o różnym charakterze, jak również odwzorowywać dźwięki wydawane przez instrumenty akustyczne – dęte i smyczkowe. W torze syntezy znajdziemy dwa oscylatory WaveScan pozwalające wybierać spośród ponad dwustu najróżniejszych przebiegów. W każdym z nich możemy określić 8 różnych przebiegów, między którymi możemy przenikać ręcznie lub automatycznie. Do dyspozycji mamy też generator szumów z własnym filtrem oraz oscylator obsługujący próbki z dwoma obwiedniami. Dla tego ostatniego przygotowano pokładową bibliotekę, w której znalazła się kolekcja ponad stu nagranych specjalnie na jego potrzeby sampli różnych instrumentów akustycznych – dętych (fletów, saksofonów, klarnetów, obojów, trąbek, puzonów, tub, waltorni i instrumentów etnicznych) oraz smyczkowych (skrzypiec, wiolonczel i kontrabasów), a także akordeonów, harmonijek ustnych czy gwizdków. Nie zapomniano też o próbkach efektowych pozwalających oddać niuanse typowe dla wyzwalania dźwięku podczas grania na instrumentach dętych czy wszelkich artefaktów związanych z operowaniem ich częściami mechanicznymi. Syntezator wykorzystuje też filtr z 16 trybami pracy, efekt GROWL (modulator kołowy), pięć rozbudowanych generatorów obwiedni i tyle samo generatorów LFO, korektor oraz matrycę modulacji z 32 slotami.

W ramach jednego programu Patch możemy połączyć ze sobą dwie partie (każda z niezależną regulacją parametrów toru syntezy) określając dla każdej poziom głośności i położenie w panoramie, zakres dźwięków oraz transpozycję i skalę. Pozwala to tworzyć presety łączące w sobie dwie barwy o zbliżonym lub zupełnie innym charakterze – nałożonych na siebie na całym zakresie dźwięków czy też rozdzielonych między strefy. W każdej z partii możemy użyć jednego efektu insertowego pochodzącego z obszernej biblioteki, a ponadto dla całego presetu można określić też dwa efekty Master i globalny Reverb.
O ile z poziomu samego instrumentu możemy dla każdej partii wybranego właśnie programu Patch edytować jedynie ustawienia dotyczące korektora i efektów, to aplikacja Diosynth Manager (a dokładniej zakładka Patch Editor) daje nam pełny dostęp do toru syntezy i wszystkich dodatkowych funkcji. Dzięki temu możemy z jej poziomu nie tylko modyfikować presety tworząc na ich podstawie własne czy też budować własne od zera.

BARWY
W pamięci syntezatora Diosynth mamy miejsce na 768 programów Patch zorganizowanych w sześciu bankach obejmujących po 128 presetów. Fabryczne barwy zajmują trzy pierwsze banki co oznacza że już na start otrzymujemy ponad trzysta presetów, a drugie tyle komórek pamięci możemy zapełnić własnymi barwami czy też bankami, które producent być może udostępni w przyszłości tak jak ma to miejsce w przypadku syntezatorów Hydrasynth.
Jako że Diosynth to jednocześnie elektroniczny instrument dęty i uniwersalny syntezator, kolekcja fabrycznych programów Patch znajdujących się na jego pokładzie jest mocno zróżnicowana. Z jednej strony mamy tu całą paletę presetów odwzorowujących dzięki próbkom barwy klasycznych instrumentów dętych – drewnianych i blaszanych, zarówno naturalnie brzmiących jak i przetworzonych w mniejszym lub większym stopniu przez efekty. Do tego dochodzą barwy różnych akustycznych instrumentów etnicznych, smyczków, akordeonów czy harmonijek ustnych.
Z drugiej strony Diosynth oferuje szeroką gamę barw syntezatorowych o rożnym charakterze czerpiących z możliwości „silnika” zapożyczonego z modelu Hydrasynth. Są to leady bazujące na różnych przebiegach, barwy basowe i pady, a także sekwencje i inne presety wykorzystujące patterny rytmiczne czy korzystające z funkcji SPLIT. W kolekcji tej znajdziemy też różne barwy hybrydowe, syntetyczne dęciaki i smyczki, a nawet barwy naśladujące głos ludzki i rozmaite efekty dźwiękowe. Naprawdę jest z czego wybierać, a do tego biblioteka pokazuje w praktyce możliwości Diosynth w kwestii kreowania barw, służąc za punkt wyjścia dla własnych eksperymentów. Bez wątpienia, wiele spośród fabrycznych presetów z powodzeniem sprawdzi się w praktyce.

WSPÓŁPRACA Z INNYMI URZĄDZENIAMI
Dzięki wejściom i wyjściom, w które wyposażono Diosynth, instrument ten może współpracować z różnymi urządzeniami zewnętrznymi, a połączenia te można wykorzystywać do różnych celów. O ile np. do ćwiczenia możemy używać wbudowanego głośnika czy słuchawek, to dzięki wyjściu liniowemu mamy możliwość wyprowadzenia sygnału do miksera czy systemu nagłośnieniowego. Chcąc mieć większą wolność możemy zaopatrzyć się w odpowiedni system bezprzewodowy, a w chwili obecnej nie brak rozwiązań oferujących nieduże nadajniki, które można podpiąć bezpośrednio do instrumentu. Choć domyślnie wyjście testowanego instrumentu jest stereofoniczne, możemy zmienić to ustawienie wybierając jeśli zajdzie taka potrzeba tryb mono.
Cały wachlarz możliwości otwiera przed nami port USB typu C, który nie służy jedynie do pobierania zasilania. Łącząc się z komputerem możemy za jego pośrednictwem przesyłać w obie strony stereofoniczny sygnał audio (2 IN/2 OUT). Dzięki temu, wykorzystując odpowiednie oprogramowanie (DAW, edytor audio) możemy np. nagrywać dźwięk z Diosynth, a do tego instrument może też odbierać sygnał audio przesyłany z komputera. Przez USB transmitowane są również komunikaty MIDI, co oznacza że możemy używać tego syntezatora jako kontrolera dla instrumentów wirtualnych. Transmisja odbywa się też w drugą stronę pozwalając odbierać komunikaty wysyłane z komputera. To samo dotyczy fizycznych gniazd MIDI i współpracy z urządzeniami zewnętrznymi – modułami dźwiękowymi i innymi instrumentami sprzętowymi odbierającymi komunikaty z Diosynth czy klawiaturą podpiętą do wejścia. Dodam, że po podłączeniu testowanego syntezatora do komputera dostępne są po dwa porty wejściowe i wyjściowe MIDI.

Choć instrument nie oferuje innych gniazd nie oznacza to końca jego możliwości komunikacyjnych. Dzięki obsłudze Bluetooth mamy możliwość odbierania sygnałów audio przesyłanych bezprzewodowo ze sparowanego urządzenia. Dzięki temu możemy np. ćwiczyć do podkładów czy utworów odtwarzanych ze smartfona. Dodatkowo, Diosynth oferuje też wsparcie dla Bluetooth MIDI.
PODSUMOWANIE
Jak można założyć, firma ASM zaprojektowała Diosynth z myślą o muzykach grających na akustycznych instrumentach dętych, chcących poszerzyć możliwości brzmieniowe przy zachowaniu naturalnego sposobu gry. Z tego też powodu rozmieszczenie poszczególnych elementów kontroli jest przejrzyste i przede wszystkim logiczne, a dzięki zastosowanym czujnikom i innym rozwiązaniom mamy możliwość korzystania z całej palety środków ekspresji i cech kojarzonych z grą na instrumentach akustycznych. Testowany instrument pozwala panować na artykulacją i dynamiką, oferując jednocześnie zakres kilku oktaw oraz dostęp do różnych tonacji i skal. Dzięki klapom obsługiwanym przez mechaniczne dźwignie, Diosynth daje odczucia zbliżone do gry na saksofonie czy klarnecie w większym stopniu niż modele wykorzystujące w tym celu inne rozwiązania. Co więcej, do wyboru mamy różne tryby palcowania pozwalając dobrać je do naszych potrzeb.

Wbudowany moduł dźwiękowy łączący bloki toru syntezy zapożyczone z Hydrasynth z oscylatorem obsługującym próbki, pozwala kreować szeroką i zróżnicowaną paletę barw. Wiele przykładów na to znajdziemy wśród fabrycznych programów Patch, obejmujących zarówno barwy syntezatorowe o różnym charakterze (w tym leady, pady czy sekwencje), jak również presety odwzorowujące barwy instrumentów akustycznych – zarówno klasycznych jak i etnicznych. Port USB oraz złącza audio i MIDI, w które wyposażono testowany instrument umożliwiają współpracę z urządzeniami zewnętrznymi, pozwalając przesyłać sygnał do systemu nagłośnieniowego, nagrywać go w komputerze czy używać Diosynth do kontrolowania innych instrumentów (sprzętowych lub wirtualnych). Do tego dochodzi jeszcze obsługa Bluetooth czy wbudowany głośnik. Po stronie plusów postawić też trzeba zestaw akcesoriów dodawanych do syntezatora, dzięki którym możemy od razu skupić się na grze, bez potrzeby szukania np. pasującego futerału czy statywu. Choć firma ASM niejako debiutuje tym syntezatorem w gronie producentów elektronicznych instrumentów dętych, to trzeba przyznać że robi to w dobrym stylu, a Diosynth stanowi naprawdę ciekawą propozycję w tym sektorze rynku, wartą sprawdzenia przez muzyków szukających tego typu instrumentu z przeznaczeniem do studia i na scenę.

Tekst: Grzegorz Bartczak
DANE TECHNICZNE
Miejsce na programy Patch: 768 komórek (6 banków × 128)
Fabryczne presety: 384 (3 × 128)
Kontrolery: czujniki BREATH, BITE i GYRO, klapy dla lewej (7 + 2) i prawej ręki (6 + 2)
przyciski oktawowe, joystick XY, 3 programowalne przyciski, 2 programowalne pady czułe na docisk
Inne cechy i funkcje: wbudowany głośnik, wyświetlacz OLED, obsługa Bluetooth (audio, MIDI)
Wejścia/wyjścia: LINE OUT [jack 1/4”], słuchawkowe [jack 1/8”], MIDI (IN, OUT), USB [typ C]
Wymiary: 697 × 67 × 83 mm
Ciężar: 0.9 kg
Sugerowana cena: 6090 PLN
Do testu dostarczył:
Audiostacja
ul.Kolejowa 93/95
05-092 Łomianki
tel. (22) 122 53 00
Internet: audiostacja.pl, www.ashunsoundmachines.com

