Po fortepianowym prologu, który miał miejsce 30 czerwca, przez cały lipiec w różnych miejscach Krakowa odbywały się niezliczone wręcz koncerty składające się na tegoroczną, 30. edycję Summer Jazz Festival. Częścią festiwalu był trzydniowa seria koncertów „Kraków Loves Miles” stanowiących początek świętowania 100-lecia urodzin Milesa Davisa. Rozpoczęła się ona w piątek 25 lipca, a gwiazdą tego dnia był John Scofield, który wystąpił z zespołem, którego nazwa – Long Days Quartet – została wymyślona na cześć długich lipcowych dni. Ta świeżo uformowana formacja zadebiutowała tego lata z nowymi kompozycjami Scofielda, sięgając również do jego klasycznego materiału w odświeżonych aranżacjach. Lipcowy koncert mistrza gitary w krakowskim Kinie KIJÓW idealnie kalendarzowo wpisał się w nazwę nowego kwartetu słynnego gitarzysty…
John Scofield i John Medeski współpracują ze sobą od ponad ćwierćwiecza, a początków ich wspólnego grania należy szukać w 1998 roku kiedy nagrywali album „A GoGo”. Przez dziesięciolecia muzycy ci wydali trzy wspólne albumy studyjne i dwa koncertowe będące zapisem ich tras. W tym sezonie gitarzysta i pianista zaprosili do współpracy dwóch wyśmienitych muzyków tworzących znakomitą sekcję rytmiczną. Pierwszy z nich to wszechstronny basista Vicente Archer, a drugi to malowniczy bębniarz Ted Poor. Jak większość koncertów gwiazd w tej edycji Summer Jazz Festival, także ten otworzyli redaktor Piotr Metz i dyrektor festiwalu Witold Wnuk. Po krótkiej zapowiedzi na scenę weszli dwaj Panowie Janowe wraz z sekcją i rozpoczęła się uczta dla smakoszy. Scofield często bywa i w Polsce i w Krakowie, więc już wiedziałem, że będzie dobrze, ale obecność Johna Medeskiego za organami Hammonda i fortepianem była dodatkowym magnesem przyciągającym tego wieczoru do kina Kijów i mnie i nadkomplet słuchaczy. Na widowni nie zabrakło krakowskich muzyków, wśród których znalazł się m.in. Andrzej Zieliński ze Skaldów. Niemal dwie godziny starszych i nowszych kompozycji, świeżość i radość gry, mnogość improwizacji i mistrzostwo instrumentalne – publiczność dostała wszystko, czego mogła się spodziewać po muzykach tej klasy. A wszystko podbarwione oczywiście poczuciem humoru typowym dla Scofielda.
Prezentujemy galerię zdjęć z jednego z piękniejszych niewątpliwie koncertów tegorocznej edycji Summer Jazz Festival w Krakowie.
Tekst i zdjęcia: Sobiesław Pawlikowski / Ada & Sobiesław Pawlikowscy Photography















































