Tinariwen – prekursorzy gatunku znanego jako desert blues – po raz kolejny pojawili się w Polsce, a tym razem wystąpili 28 kwietnia w krakowskim klubie Studio oraz dzień później w warszawskiej Progresji.
Tinariwen to dzieci pustyni – Tuaregowie, koczowniczy lud Berberów, od wieków przemierzający Saharę. Ich przodkowie żyli na terenach dzisiejszego Mali, Algierii, Libii i Nigru, zanim kolonialne granice rozdzieliły ich ojczyznę, czyniąc z nich ishumar – lud w poszukiwaniu utraconego domu. Właśnie z tej tęsknoty narodziła się ich muzyka: połączenie tradycyjnych zachodnioafrykańskich rytmów i elektrycznego rock’n’rolla, które świat poznał jako desert blues. W swoich długich pustynnych szatach i turbanach Tuaregów, zwanych shesh, Tinariwen są prekursorami tego stylu – muzyki, którą sami określają mianem assuf, co w języku Tamasheq oznacza „tęsknotę” lub „nostalgię za domem”. Początki działalności tej formacji sięgają końca lat 70. XX wieku, przy czym początkowo działali lokalnie. Międzynarodową sławę zdobyli w latach 90. gdy po udziale w rebelii Tuaregów w Mali i Nigrze członkowie zespołu wrócili do tworzenia muzyki, stając się prawdziwymi rock’n’rollowymi buntownikami, przyciągającymi słuchaczy chropowatymi wokalami, przestrzennymi liniami gitar i rytmem klaskania. Przez ostatnie dwie dekady byli stałymi gośćmi festiwali na całym świecie, popularyzując kulturę i tożsamość Tuaregów oraz budząc fascynację ich pustynnym brzmieniem.
W marcu br. ukazała się dziesiąta płyta studyjna Tinariwen zatytułowana „Hoggar”, a na początku kwietnia zespół rozpoczął europejską trasę koncertową promującą to wydawnictwo. Właśnie w ramach tego tournee – „The Hoggar Tour” – grupa pojawiła się 28 kwietnia w Krakowie by dać koncert w Klubie Studio. Zapraszamy do zapoznania się z galerią zdjęć dokumentujących to wydarzenie. Organizatorem koncertów Tinariwem w Krakowie i Warszawie była agencja Fource.
zdjęcia: Ada Kopeć-Pawlikowska


































