W niedzielę 3 sierpnia, w krakowskim klubie Hype Park wystąpiła malownicza kanadyjska grupa The Real McKenzies. Ich koncert poprzedził występ białoruskiej grupy Dzieciuki. Oba zespoły zagrały na zaproszenie agencji Winiary Bookings.
Bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że powstała w 1992 roku formacja The Real McKenzies to zespół nie do podrobienia. Grupa założona w Vancouver przez barwnego poetę-kontestatora, Paula McKenziego, to wesoła banda buntowników podążających własną ścieżką. Przez ponad 30 lat istnienia, przez zespół przewinęło się kilkudziesięciu muzyków, a jedynie założyciel i wokalista w jednej osobie niezmiennie znajduje się w jego składzie. Grupa grająca celtycki punk w kanadyjskim wydaniu, przez kolejne dekady podróżowała po świecie w różnych konfiguracjach grając dla coraz większej rzeszy awanturników i lekkoduchów. Niewiele zespołów może pochwalić się tak długą karierą, a do tego tak pełną przygód, dziką i burzliwą. Od lat stanowią niepowstrzymaną siłę koncertowego szaleństwa. Tak było i przy okazji ich kolejnego koncertu w Polsce. Gitarowe brzmienie, punkowa energia i zadziorność, a do tego sporo elementów szkockiego folku (panowie grają w tradycyjnych kiltach), świetna zabawa i masa anegdot, jakimi między utworami dzielił się z publiką frontman kapeli.
Przed nimi wystąpił pochodzący z Białorusi band Dzieciuki. Jest to zespół folk-punkowy założony w Grodnie w 2012 roku. Jego nazwa w tłumaczeniu oznacza „dzieciaki” i nawiązuje do zwrotu, którym Konstanty Kalinowski zwrócił się w broszurze do chłopów, wzywając ich do udziału w powstaniu styczniowym. W zeszłym roku grupa została uznana przez reżim Łukaszenki za „ekstremistyczną”, a jej działalność w kraju została zakazana. W wyniku represji muzycy byli zmuszeni do emigracji z Białorusi. Tak więc krótkie i celne odniesienie się do sytuacji na Białorusi nie mogło być zaskoczeniem, tak jak i białoruscy fani zespołu z rozwiniętą pod sceną flagą tego zespołu.
Dziekujemy organizatorom za możliwość sfotografowania tego świetnego koncertu. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z imprezy.
Tekst i zdjęcia: Ada i Sobiesław Pawlikowscy Photography

































































