Grażyna Auguścik przyleciała wraz ze swym amerykańskim zespołem do Polski, by dać serię koncertów w ramach trasy On The Way. Pierwszy z nich odbył się 16 kwietnia w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie.
Wokalistka pochodzi ze Słupska, ale od wielu lat mieszka w USA. Najpierw był Berklee College w Bostonie, później Chicago – miasto, które stało się dla niej drugim domem i miejscem twórczego rozwoju. Tam wypracowała swój własny język artystyczny, który wymyka się prostym definicjom. Taki był też ten koncert, podczas którego obok utworów znanych z ostatnich płyt artystki usłyszeliśmy jej interpretację kompozycji Chopina czy coś, z czego Pani Grażyna słynie czyli mariaż jazzu z naszą tradycyjną muzyką ludową. Od ponad dziesięciu lat towarzyszą jej czterej muzycy: Rob Clearfield na fortepianie, John Kregor na gitarze, Matt Ulery na kontrabasie i Jon Deitemyer na perkusji. Każdy z nich jest dziś uznanym artystą i liderem własnych projektów, wydającym autorskie albumy i kształtującym oblicze chicagowskiej sceny jazzowej. A jednak, gdy spotykają się na scenie z Grażyną, dzieje się coś szczególnego – cała piątka tworzy muzykę interakcji, rozmowę pięciu równych głosów, które splatają się i kontrapunktują, by w finale dać efekt większy niż suma ich części. Szczególną uwagę na tle punktualnej i niezawodnej sekcji rytmicznej i bardzo zdyscyplinowanego gitarzysty wzbudzały partie solowe i introdukcje w wykonaniu niebywałego wirtuoza klawiatury, Roba Clearfielda. Ale jak to w jazzowym anturażu, każdy z tych wybitnych muzyków, jakich skupia wokół siebie nasza eksportowa śpiewaczka wykazał się nadzwyczajną maestrią, muzykalnością i nienaganną kulturą gry.
Na koncert przybyła wcale spora ilość słuchaczy, niemała wszakże sala Nowohuckiego Centrum Kultury była solidnie wypełniona żywo reagującymi melomanami. Ten recital był jednocześnie częścią cyklu „Jazz w Nowej Hucie” zainicjowanego przez Nowohuciankę Magdalenę Mazurkiewicz, fankę jazzu i ogólnie dobrej muzyki, a obecnie Przewodniczącą Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miasta Krakowa, zresztą to wydarzenie odbywało się ze wsparciem miasta. Zapraszamy do obejrzenia krótkiej galerii zdjęć dokumentującej to piękne wydarzenie.
Tekst i zdjęcia: Sobiesław Pawlikowski

































