Angielska modelka i aktorka Cara Delevingne postanowiła na poważnie sprawdzić się na kolejnym polu. Choć muzyka nie jest dla niej nowością, tym razem mocniej wkracza ona w ten świat prezentując podwójny singiel, na który składają się utwory „I Forgot” i „Out of my Head”. Wspólnie tworzą one immersyjny, 7-minutowy wgląd w jej brzmienie i kreatywną wizję, którą dopełnia krótkometrażowy film w reżyserii Jessiki Lee Gagné. To kolejny krok Cary po podpisaniu kontraktu z Warner Records, w ramach którego latem ukaże się jej debiutancka płyta.
Choć Cara Delevingne była dotychczas znana przede wszystkim jako modelka i aktorka, muzyka od lat jest jedną z jej pasji. W wieku 9 lat zaczęła grać na perkusji, a później pojawiała się na planach i wybiegach z gitarą, by w końcu zacząć pisać wiersze i teksty piosenek. Dotychczas jej najbardziej znanym przedsięwzięciem twórczym była piosenka „I Feel Everything”, która znalazła się na soundtracku do filmu Luca Bessona „Valerian i miasto tysiąca planet” z 2017 roku, w którym grała jedną z głównych ról. Później występowałą też w inscenizacji musicalu „Kabaret” na londyńskim West Endzie. Gościnnie pojawiła się też na płytach St. Vincent „Masseduction”, N.E.R.D. „No One Ever Really Dies”, Machine Gun Kelly’ego „Hotel Diablo” czy Fiony Apple „Fetch the Bolt Cutters”. O swoim muzycznym deibucie Cara mówi tak:
Muzyka zawsze była moim marzeniem, ale nigdy nie wierzyłam, że będę miała okazję tworzyć. Napisanie utworu „I Forgot” było dla mnie jak nowe narodziny, a „Out of my Head” jak wizyta u terapeuty. Mam wrażenie, że wszystko zmierzało właśnie do tego momentu i nie mogę się doczekać, aż wszyscy to usłyszą moją muzykę.
Współproducentami nagrań są Delevingne i BJ Burton, a oba utwory odchodzą od sztywnych ram gatunkowych, dostosowując się do słów, które śpiewa artystka. Choć muzyka brzmi eksperymentalnie, jest jednocześnie niezwykle wyrazista. Podobny zabieg w swojej wizualizacji proponuje Gagné, umieszczając Delevingne w serii scen, których kulminację stanowi coś bardziej dramatycznego, gdy granica między rzeczywistością a fikcją zaczyna się zacierać. Ukryta infrastruktura stojąca za scenami kaskaderskimi i sekwencjami akcji wyłania się co chwilę, zmuszając Carę, by walczyć, tańczyć, śpiewać i krzyczeć.
zdjęcie główne: fot. mat. prasowe Warner Music Poland

