Ponad rok po premierze debiutanckiego albumu, którzy przyniósł mu nagrodę Fryderyk w kategorii Fonograficzny Debiut Roku, Wiktor Waligóra powraca z zapowiedzią kolejnego wydawnictwa. Pierwszym singlem promującym nadchodzącą płytę jest utwór „Cztery pory roku” stanowiący tło wspomnień najlepszych, młodzieńczych chwil pewnej pary.
Na nowej płycie Wiktor Waligóra wciela się w rolę narratora i myśliciela, który przeżycia, emocje i wspomnienia spisuje na kartkach w piosenkach. Tematem przewodnim projektu stała się miłość – ale nie jako powielana wielokrotnie klisza, a obserwacje mikro urywków życia i doświadczeń, które mógłby przeżyć każdy z nas. Zupełnie jak zbiór historii spisanych w miłosnych listach różnych ludzi – jednocześnie dojmująco osobistych, a przy tym uniwersalnych. Pierwszą historią, którą poznają słuchacze są właśnie „Cztery pory roku”, którego producentem jest DrySkull. Mimo nostalgicznej tematyki, singiel jest pełen ciepła, a opisywane sceny wywołują uśmiech na twarzy i kalejdoskop własnych przeżyć przed oczami. Wiktor tak mówi o nowym singlu:
Cztery pory roku to synteza wszystkiego, co przeżyłem i czułem przez ostatnie dwa lata. Miłość i nostalgia to dwie emocje, które towarzyszą mi ostatnio najmocniej, taka będzie moja druga płyta i takie są „Cztery pory roku”.
Nostalgia, obok miłości, stanowi słowo klucz nowej odsłony Wiktora Waligóry. Jest to w pewnym sensie nowa nostalgia, odwołująca się do tęsknoty za okolicznościami, których pokolenie artysty nie zdążyło poznać, za światem realnym, a nie wirtualnym, światem rzeczywistych przeżyć i prawdziwych relacji między ludźmi. Artysta chętnie sięga bowiem po nawiązania do listów i pocztówek, analogowe aparaty czy kamery VHS, muzykę z winyli, papierowe książki, a na koncertach raczej doświadcza niż… nagrywa show telefonem. Wiktor Waligóra jest zatem adwokatem tej części pokolenia Z, która powoli zaczyna stawać w kontrze wobec zatracaniu się w technologiach i szuka możliwości głębokiego przeżywania rzeczywistości. „Cztery pory roku” to dopiero początek większej całości, a kolejne karty odsłonią inne miłosne sceny – zarówno szczęśliwe, jak i dogłębnie smutne. Wszystkie z nich łączy jedno – wyjątkowa przenikliwość i dojrzałość liryki Waligóry, który jest gotów po raz kolejny podbijać rynek muzyczny swoją twórczością.
Internet: instagram.com/vvaligoora
zdjęcie główne: mat. prasowe Sony Music Entertainment Poland

