Amerykański gitarzysta jazzowy Bill Frisell zapowiedział premierę nowej płyty, która będzie jego piątym albumem wydanym przez wytwórnię Blue Note. Wydawnictwo zatytułowane „In My Dreams” ukaże się 27 lutego, a w Sieci jest już dostępny utwór tytułowy.
Nowa płyta Billa Frisella stanowi swoiste „rodzinne spotkanie”, gdyż gitarzysta nagrał ją z gronem najbliższych muzycznych przyjaciół, tworzących wyjątkowy sekstet. W skład jego nowej grupy wchodzą Jenny Scheinman (skrzypce), Eyvind Kang (altówka), Hank Roberts (wiolonczela), Thomas Morgan (kontrabas) i Rudy Royston (perkusja). Chociaż ich wspólna muzyczna historia sięga dziesięcioleci, nigdy wcześniej nie występowali razem w takiej konfiguracji. Na płycie usłyszymy, jak przemierzają szerokie obszary amerykańskiej muzyki, od jazzu po nurt Americana, obok autorskich kompozycji Frisella, w tym tytułowego, już dostępnego utworu „In My Dreams”.
Nowy album można postrzegać jako spotkanie dwóch kluczowych składów Frisella. Pierwszy to trio z Morganem i Roystonem, znane m.in. z albumu „Valentine” (2020), natomiast drugi to jego stała „sekcja smyczkowa”: Scheinman, Kang i Roberts, którzy po raz pierwszy wystąpili wspólnie dwadzieścia lat temu na płycie „Richter 858”. Najtrafniej można to ująć tak, iż są to po prostu jedni z ulubionych muzyków Frisella – artyści, których drogi krzyżowały się na jego koncertach i nagraniach przez dekady, budując głęboką więź. Ta chemia jest wyraźnie słyszalna na „In My Dreams”, którego produkcja pod okiem producenta Lee Townsenda i doświadczonego realizatora dźwięku Adama Muñoza przybrała elastyczną, twórczą formę. Główne utwory nagrano na żywo w 2025 roku podczas koncertów w Brooklynie, Denver i New Haven. Dodatkowe sesje w studiu Opus w kalifornijskim Berkeley nie polegały na prostych poprawkach, lecz na dogrywaniu całych fragmentów i pejzaży dźwiękowych. Efektem jest pomysłowe, hybrydowe nagranie, które idealnie łączy spontaniczność koncertu z brzmieniową precyzją możliwą jedynie w studiu.
strona internetowa: www.billfrisell.com
zdjęcie główne: fot. Marko Mijailovic / mat. prasowe Universal Music Polska

