Na wpół fikcyjna formacja heavy metalowa Spinal Tap połączyła siły z Eltonem Johnem, by nagrać nową wersję swojego klasycznego utworu „Stonehenge”. Piosenka zapowiada zarówno film „Spinal Tap II: The End Continues”, jak również album „The End Continues”. Premiera obu jest zaplanowana na wrzesień. Singiel ukazał się nakładem Interscope Records, a równolegle nim pojawił się teledysk, w którym wykorzystano fragmenty nadchodzącego filmu.
Piosenka „Stonehenge” zapowiada płytę „The End Continues”, która ukaże się równolegle z mockumentem „Spinal Tap II: The End Continues”. Premiery obu dzieł zapowiedziano na 12 września. Wśród 13 utworów znajdzie się dziewięć zupełnie nowych piosenek oraz cztery odświeżone wersje znanych już kawałków, w których poza Eltonem Johnem gościnnie pojawiają się Paul McCartney, Garth Brooks i Trisha Yearwood.
„Stonehenge” od dawna zajmuje szczególne miejsce w historii Spinal Tap, a wszystko to za sprawą słynnej wpadki scenograficznej z pierwszego filmu, kiedy zespół zamówił rekwizyt mający 18 stóp wysokości, a otrzymał taki mierzący zaledwie 18 cali. W nowej wersji utworu Elton John prezentuje pełnię swoich możliwości wokalnych, dominując nad gitarowymi solówkami, wirującymi syntezatorami, potężnymi bębnami, przeszywającymi fujarkami i średniowieczną rockową orgią dźwięków.
Nadchodzący film „Spinal Tap II: The End Continues” opowiada o wydarzeniach mających miejsce 41 lat po premierze przełomowego „This Is Spinal Tap” (polski tytuł brzmi „Oto Spinal Tap”) z 1984 roku. Skłóceni muzycy David St. Hubbins, Nigel Tufnel i Derek Smalls (grani odpowiednio przez Michaela McKeana, Christophera Guesta i Harry’ego Shearera) zostają zmuszeni do ponownego spotkania i zagrania ostatniego koncertu. Towarzyszy im ponownie dokumentalista Marty Di Bergi (Rob Reiner), który próbuje uchwycić swoich ulubionych metalowych bogów w momencie, gdy mierzą się z przemijaniem. Wspierani przez muzyczne legendy pokroju McCartneya i Johna, Spinal Tap próbują radzić sobie z własną przeszłością i przygotować występ, który – mają nadzieję – zapewni im miejsce w panteonie rock’n’rolla.
„Spinal Tap II: The End Continues” trafi do kin 12 września, a jego premiera następuje niedługo po limitowanej reedycji „This Is Spinal Tap” w odnowionej jakości 4K. Oryginalny film – w reżyserii Reinera i bazujący na improwizowanym scenariuszu autorstwa McKeana, Guesta i Shearera – zdobył uznanie krytyków i zyskał status kultowego, inspirując takie zespoły jak Metallica, dając początek idiomowi „podkręć do 11” i będąc nieustannie cytowanym w popkulturze. W 2002 roku został uznany przez Bibliotekę Kongresu USA za „kulturowo, historycznie i estetycznie istotny” i wpisany do Narodowego Rejestru Filmowego.
Tymczasem Spinal Tap nie zamilkli – przez lata wracali na scenę podczas tras, koncertów charytatywnych, festiwali czy występów telewizyjnych. Współpracowali z Johnem Mayerem, Cher, Slashem, Adamem „MCA” Yauchem oraz muzykami Fleetwood Mac, Foo Fighters i Metalliki. Wydali też trzy albumy: „This Is Spinal Tap” (1984), „Break Like the Wind” (1992) i „Back from the Dead” (2009). Ten ostatni był nominowany do nagrody Grammy w kategorii Najlepszy album komediowy. Wszystkie trzy trafiły na listę Billboard 200.
zdjęcie główne: mat. prasowe Universal Music Polska

